Feministyczna logika wysiada

twitter surfNDestroy‏

Ogólnie feminazistki i genderyści gadają coś, że płeć to tylko konstrukt społeczny, kwestia wychowania, dostępu do zabawek w dzieciństwie i takie tam. Wydawałoby się, ze jak w filmie „Zwierzogród” – każdy może być kim chce, bo to kwestia wyboru! Czyżby?

No nie do końca. Okazuje się, że jednak feministki potrafią uzasadniać coś biologią. Co? Swoje wady.

Otóż grube i brzydkie baby uważają, że otyłość to sprawa uwarunkowań genetycznych i absolutnie nie mają na nią wpływu. Prawdopodobnie niedługo „udowodnią”, że to wina mężczyzn, jak zawsze. Tak samo Twarz, wiecznie wykrzywiona w nienawistnym grymasie.

Otóż, drogie feministki – nie. Zapuszczenie się i paradowanie brzuchem z napisem „to jest piękne” na nim to nie kwestia uwarunkowań genetycznych, co pierwszy lepszy gimnazjalista wam potwierdzi. To, że o siebie nie dbacie (w końcu praca nad sobą jest dla faszystów) to tylko i wyłącznie wasza wina i wasz wybór.

Oczywiście, są choroby oraz leki powodujące zwiększenie wagi, na co faktycznie nikt nic nie poradzi. Jednak nie wierzę, że ponad 90 proc. feministek jest chorych. No chyba, że na głowę.

Adam Żółczyński

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Najpopularniejsze

Wszystkie prawa zastrzeżone. Możesz udostępniać treści portalu Lewy.pl w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie treści w części lub całości przez inne redakcje oraz serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Copyright © 2017 Fundacja Edukacja przez Media

Góra