Ekoterroryzm przy wsparciu „dobrej zmiany” zbiera żniwo. „Są już przypadki samobójstw”

Jeden hodowca zszedł na zawał, kilku innych próbowało się zabić, a banki przestają udzielać kredytów – oto efekty „dobrej zmiany”, która na życzenie ekofaszystów finansowanych przez niemieckie koncerny forsuje zakaz hodowli zwierząt futerkowych w Polsce. Dodajmy, że jest to jedna z nielicznych branż w Polsce, do której nie tylko państwo nie musi dopłacać, ale też przynosi dla państwa same zyski i jest liderem w skali całego świata!

Anna Nowicka, CC BY-SA 4.0, Wikimedia Commons/Facebook (kolaż)

– Jesteśmy stłamszeni i zaszczuci. Banki przestały udzielać nam kredytów, ponieważ uznały, iż nie ma sensu przyznawać dofinansowania, jeśli fermy mają zostać zlikwidowane. Zaczynamy mieć problemy z płynnością finansową – mówi chcący zachować anonimowość hodowca w rozmowie z „Super Expressem”. – Mój kolega umarł na zawał po spotkaniu dotyczącym przyszłości branży w związku z tą ustawą. Znane są przypadki prób samobójczych. To dopiero początek. Panuje poczucie ogromnej niesprawiedliwości. Sam cierpię na depresję – dodaje.

Hodowca zwraca też uwagę, że – mimo planowanego zamknięcia branży – dokłada się obowiązki hodowcom i nakazuje ponoszenie kosztów, co przy planowanym zamknięciu hodowli przez niezawodnego kapitana państwo prowadzi do bankructw! – Do 1 lipca tego roku musimy wprowadzić kolejne rozporządzenia dotyczące większych klatek. Będziemy zobowiązani do ustawienia nowych płotów (…) Koszty nowych klatek i dodatkowych sprzętów to mniej więcej 1 mln i 400 tys. zł – mówi w rozmowie z SE hodowca.

Dziennikarka przypomniała, że „w kampaniach wyborczych PiS mocno podkreślał, że polskie rolnictwo to dla niego priorytet”. – To absolutny skandal, niedopuszczalna sytuacja. Proszę sobie wyobrazić, że w cywilizowanych krajach, takich jak Francja, Wielka Brytania czy Niemcy, prezes jakiejś partii wypowiada się na temat, którego nie zna. Dodatkowo prezes Kaczyński wystąpił w towarzystwie prezesa „Vivy!”. Człowieka, który ma dziwne powiązania z garbarniami. Gdzie w takiej sytuacji są polskie służby?! – pyta hodowca.

Pełna rozmowa z hodowcą o niszczeniu przez rząd jednej z ostatnich polskich produkcji znajduje się na stronie „Super Expressu”.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Najpopularniejsze

Wszystkie prawa zastrzeżone. Możesz udostępniać treści portalu Lewy.pl w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie treści w części lub całości przez inne redakcje oraz serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Copyright © 2017 Fundacja Edukacja przez Media

Góra