Andruszkiewicz był przeciwny demonstracji pod ambasadą Izraela. Kolejny koleś sieje defetyzm

Zapowiedź demonstracji pod ambasadą Izraela, która ostatecznie się nie odbyła, przeciwko antypolskiej kampanii nienawiści środowisk żydowskich spotkała się nie tylko z histeryczną reakcją nie tylko groteskowej opozycji, która zapowiedziała kontrmanifestacje, ale także różnych kolesi na etatach patriotów.

Twitter 300Polityka/Twitter Eden TBuenfil (kolaż)

Zatroskani o wizerunek Polski etatowi patrioci obawiają się, że demonstracja może przerodzić się w zamieszki, palenie flag Izraela i rzucanie kamieniami. Jest to oczywista bzdura bo nikt z narodowców nie ma ochoty na konfrontacje z policją, procesy itp. ekscesy, tym bardziej, że monopol na chuligaństwo ma dziś groteskowa opozycja, której aktywiści pewnie po raz kolejny popełnią przestępstwo zakłócania legalnego zgromadzenia i jak zwykle w uniesieniu emocjonalnym kolejny raz za atakują policjantów.

Co do założenia, że krytyka Żydów, może doprowadzić do szerzenia na świecie negatywnego wizerunku Polski, to trzeba przypomnieć, że jak do tej pory środowiska żydowskie dbają o negatywny wizerunek nie zważając na filosemityzm PiS i gigantyczne środki z kieszeni podatników jakie są przeznaczane na żydowskie muzea i cmentarze, przykładem tego jest to, że filosemickie media strugają antypolskie hucpy epatując czterema nazistami czczącymi czekoladową swastykę.

Oczywiście hucpiarstwo antypolskich mediów żadnego nie robi wrażenia na zachodzie, bo w Europie miliony islamistów codziennie publicznie deklarują swoją nienawiść do Izraela. Niby więc jak nawet spalona flaga Izraela (której zapewne nikt nie spali) miała by zrobić wrażenie, gdy dziesiątki izraelskich flag plunęły na całkowicie legalnej islamskiej demonstracji w centrum Berlina?

Jednym z kolesi siejących defetyzm i zniechęcających do demonstracji przed budynkiem izraelskiej ambasady był, poszukujący swojej tożsamości politycznej, poseł Adam Andruszkiewicz. Komentując „manifestację narodowców pod ambasadą Izrael” miał on powiedzieć na antenie TVP Info, że „ktoś może wpaść na pomysł, żeby np. kilku ludzi poszło i spaliło flagi Izraela. I co wtedy? Na cały świat może pójść obraz, że Polska publicznie atakuje Izrael. Moim zdaniem to jest błąd. Nie robiłbym tej manifestacji”.

W podobnym duchu poseł Adam Andruszkiewicz wypowiedział się na Twitterze twierdząc, że „organizowanie protestu pod Ambasadą Izraela jest bardzo ryzykowne. Wystarczy kilku idiotów/prowokatorów, którzy nagle zaczną rzucać kamienie czy petardy w stronę Ambasady i w Świat pójdzie przekaz, że „Polacy zaatakowali Ambasadę Izraela, więc odrodzenie nazizmu w PL jest faktem”

Warto przypomnieć, że to już kolejna ciekawa wypowiedź posła Andruszkiewicza. Skomentował on między innymi wypowiedź Kornela Morawieckiego, w wywiadzie udzielonym Jackowi Nizinkiewiczowi z dziennika „Rzeczpospolita” o potrzebie przyjmowania imigrantów przez Polskę.

Kornel Morawiecki stwierdził, że przyjecie 7.000 imigrantów przez „40-milionowy kraj, na które zgodził się poprzedni rząd, nie powinno być problemem. Zaproponujmy im naszą kulturę. Powinniśmy z uchodźców czynić nas. Tylko powinniśmy przybyszom postawić wymagania, zmusić ich do wysiłku, sami podjąć działania, które „ich” przerobią na „nas””. Zdaniem Kornela Morawieckiego rząd jego syna „powinien uruchomić korytarze humanitarne. Nie ma powodów do zwlekania”.

Poseł Adam Andruszkiewicz z koła Kornela Morawieckiego stwierdził „Zawsze byłem, jestem i będę przeciwny przyjmowaniu islamskich imigrantów do Polski. Każdy kto mnie zna i wspiera wie, że jako jeden z pierwszych organizowałem protesty np. pod biurami PO, aby Polska nie zgodziła się na przymusowe narzucenie nam przez UE islamskich imigrantów. I bawią mnie dzisiejsze ataki na mnie ze strony osób, które kiedyś oficjalnie popierały Tuska w wyborach – a dziś udają świętych patriotów [chodzi tu o Pawła Kukiza – JB]. Natomiast w mojej opinii słowa Kornela Morawieckiego, legendy Solidarności Walczącej, zostały zmanipulowane – nigdzie nie powiedział, o przyjmowaniu niebezpiecznych islamskich imigrantów. A ja zawsze w tej sprawie stałem po stronie Polaków i polskiego rządu. Kończąc: nigdy nie będzie naszej zgody na siłowe narzucenie nam tysięcy islamskich imigrantów”.

Facebookowy wpis posła Andruszkiewicza skomentował lider Ruchu Narodowego poseł Robert Winnicki. Zdaniem lidera Ruchu Narodowego „Adam doskonale wie, że Kornel powiedział to co powiedział i nie ma tu mowy o żadnej manipulacji. Że mówił to już wielokrotnie od 2015 roku. Dziś słowa marszałka seniora jedynie bardziej rezonują bo jego syn został premierem”.

Zdaniem Roberta Winnickiego „Poseł Andruszkiewicz nie jest dzieckiem tylko człowiekiem siedzącym w polityce od wielu lat. Dołączając do koła tworzonego przez Kornela o jego poglądach na rozmaite sprawy (imigranci, aborcja, UE) a sprzecznych ze światopoglądem narodowym wiedział od dawna. Dlatego to co pisze jest po prostu jedną, wielką ściemą”.

Lider Ruchu Narodowego zadeklarował, że „szanuję Kornela mimo poważnych różnic światopoglądowych jakie nas dzielą. Z szacunku do niego ale przede wszystkim ze względu na wierność Idei Narodowej odmówiłem zaproszeniu do współtworzenia jego koła w 2016 r”.

W swoim wpisie Robert Winnicki wykpił Adama Andruszkiewicza twierdząc, że „można w dwa lata po kilka razy zmieniać barwy i wpinki w klapie marynarki. Można z pozycji narodowych przejść na pozycje petenta i najgorliwszego potakiwacza rządzącej centroprawicy – iluż to już było takich po roku 89! Jak widać można nawet głosić pospolite kłamstwa. Wszystko już tyle razy odbywało się w naszym życiu, za przeproszeniem, publicznym. Tylko nie należy wtedy mielić na prawo i lewo o patriotyzmie, honorze, uczciwości, standardach, nowej jakości w polityce. To ludziom na pewnym poziomie po prostu nie przystoi”.

Jan Bodakowski

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Najpopularniejsze

Wszystkie prawa zastrzeżone. Możesz udostępniać treści portalu Lewy.pl w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie treści w części lub całości przez inne redakcje oraz serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Copyright © 2017 Fundacja Edukacja przez Media

Góra