Janusz Korwin-Mikke – Należy zlikwidować służbę zdrowia

Instagram Janusz Korwin-Mikke

W wpisie na Facebooku lider partii Wolność kolejny raz opowiedział się za likwidacją służby zdrowia, sprywatyzowaniem wszelkich usług medycznych i wycofaniem państwa z tej dziedziny.

Zdaniem Janusza Korwina-Mikke gdyby dystrybucja żywności odbywała się tak jak dystrybucja usług medycznych to „każdy miesięcznie płaciłby 700 zł (średnio) na Narodowy Fundusz Żarcia – a potem mógł przychodzić do dowolnej restauracji i jeść, ile chce! To znaczy: restaurator by oceniał, co klientowi jest do konsumpcji potrzebne… Oczywiście, co drugi obywatel by twierdził, że koniecznie musi jeść kawior oraz foie gras – i wielu knajpiarzy z chęcią by im to ordynowało, gdyż przecież mieliby od tego procent! W związku z czym NFŻ musiałby kontrolować, czy nie jemy za drogo – i przepisywał, jakich potraw w restauracjach podawać nie wolno. Skończyłoby się na tym, że NFŻ ustaliłby, że w restauracyjnych menu może być tylko: kaszanka, salceson, kiełbasa zwyczajna… ale koszty przygotowywania tych wykwintnych potraw wkrótce przekroczyłyby koszty łososia po królewsku podawanego w „Wierzynku”. Niektórzy, za łapówkę, jedliby rzeczywiście kawior – inni przymieraliby głodem”.

W swym wpisie Janusz Korwin-Mikke zachwalał prywatne lecznictwo – „Gdy idę do lekarza prywatnie, to dobieram klasę lekarza w zależności od powagi schorzenia i własnych zasobów. Gdy płaci ktoś inny – to ja domagam się luksusów – ale ten, kto płaci, chce mnie zbyć byle czym (bo forsę, czyli składkę, już z góry zainkasował!). O, w tej chwili część Polaków domaga się, by za darmo zapewniać im zapłodnienie in vitro „bo to jedyna szansa na potomstwo”. A zapłacić nie łaska? Mogę się przy tym założyć, że co drugi chiński lekarz załatwiłby to za ćwierć sumy, jaką pobiera za to reżymowa „służba zdrowia” – i nie zabijałby przy tym zapłodnionych embrionów! Jutro jakieś brzydkie panienki zażądają, by im na koszt podatnika zrobić operacje plastyczne nosa – bo to dla nich jedyna szansa znalezienia męża – a więc i potomstwa… Z tych samych powodów mężczyźni zażądają darmowych przeszczepów włosów. O tym, że viagra – pardon: nasza „polagra” – powinna być za darmo, to już nie wspominam. Proponuję przydziały na kartki…. Jak socjalizm – to socjalizm!”

W opinii lidera partii Wolność rozwiązanie problemów w służbie zdrowia „jest proste: zlikwidować „służbę zdrowia” – i po problemie”.

Zdaniem Janusza Korwina-Mikke „„Służba zdrowia” jest CAŁKOWICIE niepotrzebna – a nawet szkodliwa. Gdyby „służba zdrowia” istniała 300 lat temu, to cała Polska by wymarła: wiecie, Państwo, jak ciężko byłoby – nawet jeżdżąc rozstawnymi końmi – pozbierać wszelkie papierki i zaświadczenia?! Porozsyłać zarządzenia? Podjąć i zrealizować uzgodnienia? Prowadzić negocjacje ze Związkiem Zawodowym Cyrulików, Związkiem Zawodowym Medykusów oraz Związkiem Zawodowym Znachorów? Rozesłać do wszystkich lekarzy okólnik?”.

Według europosła w XIX wieku „na szczęście: z braku kserokopiarek, telefonów, komputerów i innych utensyliów (niezbędnych każdemu urzędnikowi!) „służba zdrowia” wtedy po prostu nie mogła powstać – i dlatego przyrost naturalny był całkiem spory, w porównaniu do dzisiejszego. W 1917 Rada Regencyjna powołała takie Ministerstwo Zdrowia, ale dopiero gdy (28-XI-1923) zlikwidowano to ministerstwo to znów się polepszyło… Niestety: potem przyszli komuniści”.

W opinii europosła „rozwiązaniem jest likwidacja całej tej biurokracji i oddanie mi tych 290 zł miesięcznie płaconych na NFZ. I ja wtedy powiem: „Eee, to lekka grypa – pójdę do lekarza za 10 zł, a nie do specjalisty za 80 zł”. Albo: „Eeee, to zwykły katar – kupię griposan…”. I nagle okaże się, że wszystko działa, jak należy. Powiedzmy: jak weterynaria”.

Komentując opinie Janusza Korwina-Mikke trzeba stwierdzić, że warunkiem funkcjonowania wolnego rynku, jest: wielość podmiotów na rynku by była konkurencja, brak barier wejścia na rynek, wiedza konsumentów o produkcie, i oparcie relacji gospodarczych na moralności. Problem z rynkiem usług medycznych polega na tym, że konsumenci takich usług nie mają wiedzy o produktach a nagły stan choroby sprawia, że nie mają możliwości dokonywania wyborów między różnymi podmiotami. Dodatkowo w naszych relacjach społecznych coraz częściej brakuje moralności – przykładem tego jest handel w aptekach preparatami homeopatycznymi nie mającymi żadnych leczniczych właściwości. Chory na rynku usług medycznych jest na o wiele gorszej pozycji niż konsument na innych rynkach. I rolą państwa powinno być chronienie interesów chorego by nie padł ofiarą oszustów, np. zakaz sprzedaży preparatów homeopatycznych w aptekach.

W swoich rozważaniach o ochronie zdrowia Janusz Korwin-Mikke zapomniał, że prywatyzacja usług medycznych (która może rzeczywiści sprawić, że służba zdrowia będzie pracować racjonalniej) wcale nie musi oznaczać likwidacji systemu ochrony zdrowia. W systemie gdzie świadczeniodawcy są prywatni, państwo może wykupywać usługi i kontrolować ich jakość.

Moim zdaniem obecny system można skutecznie reformować. Przykładem tego jest propozycja ministra Radziwiłła, niestety nie wprowadzona w życie, by wszystkich Polaków objąć ubezpieczeniem zdrowotnym, co pozwoliło by zlikwidować kosztowny system wyszukiwania osób nie płacących składek, zlikwidować nikomu nie potrzebne urzędy pracy, i zapewnić poczucie bezpieczeństwa wszystkim Polakom.

Januszowi Korwinowi-Mikke łatwo jest mówić o likwidacji ochrony zdrowia. Jest osobą dobrze sytuowaną i stać go korzystanie z wszelkich procedur medycznych na rynku. Jednak większość Polaków nie może nawet marzyć o zasobach prezesa partii Wolność i wypadku zapłacenia rachunku za usługi związane z zwykłym złamaniem nogi pewnie nagle okazała by się bankrutem.

Jan Bodakowski

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Najpopularniejsze

Wszystkie prawa zastrzeżone. Możesz udostępniać treści portalu Lewy.pl w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie treści w części lub całości przez inne redakcje oraz serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Copyright © 2017 Fundacja Edukacja przez Media

Góra