Wicemarszałek Tyszka o żydowskiej agresji na Polskę

pixabay

W swoim wpisie „Pamięć i Restytucja – parę uwag o aktualnej międzynarodowej awanturze” opublikowanym na Facebooku wicemarszałek Sejmu z klubu Kukiz Stanisław Tyszka przedstawił swoje stanowisko w sprawie żydowskiej agresji na Polskę.

Zdaniem Stanisława Tyszki „mamy wielką międzynarodową awanturę, szkodzącą Polsce, osłabiającą nasze Państwo. Musimy, mamy obowiązek bronić się solidarnie, ponad politycznymi podziałami, przed kłamliwymi, oszczerczymi atakami. Jednocześnie nie zwalnia nas to z obowiązku krytykowania braku profesjonalizmu obecnego rządu. Zarówno ustawa o IPN, ale przede wszystkim projekt ustawy o reprywatyzacji powinny być lepiej napisane. Oby udało się wyjść z tej awantury tak, by Polska i Polacy zyskali a nie stracili”

Według Stanisława Tyszki „Nowelizacja ustawy o IPN składa się z dwóch części:

a) projektu ministerstwa sprawiedliwości zmierzającego (w intencji projektodawców) do penalizacji stosowania terminu „polskie obozy zagłady“ przez dopisanie art. 55a penalizującego przypisywanie Narodowi Polskiemu bądź Państwu Polskiemu odpowiedzialności za zbrodnie nazistowskie lub inne zbrodnie przeciw pokojowi, ludzkości lub wojenne, które umniejszają odpowiedzialność rzeczywistych sprawców,

b) projektu Kukiz’15 zmierzającego do ograniczenia publicznego głoszenia kłamstw na temat zbrodni ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej, przez dopisanie w art. 1 ustawy o IPN obok dotychczas widniejących „zbrodni nazistowskich“ i „zbrodni komunistycznych“ także „zbrodni ukraińskich nacjonalistów i członków ukraińskich formacji kolaborujących z Trzecią Rzeszą Niemiecką“,

Jednocześnie mamy dwa istotne akty dotyczące tzw. reprywatyzacji, czyli odszkodowań za wywłaszczenia, konfiskaty, „nacjonalizacje“ nazistowskie i komunistyczne:

a) ministerstwo sprawiedliwości przedstawiło projekt tzw. dużej ustawy reprywatyzacyjnej ustanawiającej prawo do rekompensaty za utraconą własność w wysokości 20% wartości, dla tych, którzy obecnie mają obywatelstwo polskie oraz w momencie utraty własności byli obywatelami i zamieszkiwali na terenie Polski.

b) Senat USA w grudniu ubiegłego roku przyjął ustawę nr 447 zobowiązującą Sekretarza Stanu do przedstawienia raportu o tym w jakim zakresie m.in. Polska dokonała restytucji własności zagrabionej w czasie Holokaustu, w tym w jakim zakresie zapewniono zwroty lub odszkodowanie za własność bez spadkobierców (heirless property) na cele pomocy ocalonym z Holokaustu i edukacji nt. Holokaustu”.

Oceniają inicjatywy ustawodawcze w Polsce i USA wicemarszałek Tyszka stwierdził, że:

„Po pierwsze, Państwo Polskie ma nie tylko prawo, ale obowiązek przeciwstawiać się używaniu terminu „polskie obozy zagłady“.

Po drugie, Polska niestety od lat przegrywa „wojnę o pamięć“ o tym co się działo na ziemiach polskich w czasie drugiej wojny światowej i okresie powojennym. Zajmowałem się kwestią „pamięci zbiorowej“ naukowo przez pięć lat pisząc doktorat na Uniwersytecie we Florencji i dyskutując o tym z historykami, socjologami i prawnikami europejskimi i amerykańskimi. Poziom bzdur, braku wiedzy i złej woli na temat rzekomego udziału Polaków w Holokauście, który obserwowałem wśród bardzo wpływowych światowych intelektualistów jest przerażający. Jest to między innymi negatywny efekt popularnych niestety za granicą prac Jana Tomasza Grossa, które z rzetelną nauką mają niewiele wspólnego, bo są po prostu historyczno-polityczną publicystyką.

Po trzecie, ustawa ministerstwa sprawiedliwości nie dotyczy bezpośrednio terminu „polskie obozy zagłady“, bo termin ten występuje tylko w uzasadnieniu ustawy. Projektodawcy, prawdopodobnie ze względu na ograniczenia tzw. techniki legislacyjnej, ale też pewnie niestety przez brak profesjonalizmu, starali się to ująć szerzej przedstawiając zapis o „przypisywaniu wbrew faktom odpowiedzialności Państwu bądź Narodowi“. Te zapisy są niestety nieprecyzyjne i przez to są wykorzystywane do ataku na Polskę przez inne państwa. Zdaniem wielu prawników, art. 55a w obecnym brzmieniu nie doprowadzi do tego, że posłużenie się określeniem „polskie obozy śmierci” będzie karalne. (Tutaj mamy kontrast z regulacjami Kukiz’15 dotyczącymi propagandy banderowskiej, które zostały napisane w sposób precyzyjny i nie budzący takich wątpliwości.)

Główne ostrze zagranicznych ataków na ustawę sprowadza się do twierdzenia, że ograniczy ona możliwość wypowiedzi na temat udziału etnicznych Polaków w zbrodniach przeciw obywatelom polskim pochodzenia żydowskiego. Naszym celem powinno być dążenie do historycznej prawdy w tym zakresie, która sprowadza się do tego, że Polacy byli przede wszystkim ofiarami polityki niemieckiej. Bardzo niepożądanym i nieakceptowalnym efektem obecnej dyskusji jest to, że Polska i Polacy są teraz przedstawiani jako współsprawcy, a nie ofiary”.

W kwestii restytucji własności Stanisław Tyszka przypomniał, że:

„Polska pozostaje JEDYNYM państwem w Europie Środkowo-Wschodniej, które nie uchwaliło ustawy o restytucji własności, która przyznawałaby choć częściowe odszkodowanie prawowitym właścicielom pozbawionym własności przez nazistów i komunistów. Obowiązujące od 28 lat regulacje pozwoliły na ROZKRADANIE tej własności przez tych, którzy mieli dostęp do władzy oraz różnego rodzaju mafiom, działającym za cichym przyzwoleniem tejże władzy. ŻADNA partia rządząca po 1989 roku nie doprowadziła do przyjęcia sprawiedliwej regulacji w tym zakresie. Dlaczego? Bo systemowa kradzież musiałaby się skończyć…

Ministerstwo sprawiedliwości popełniło olbrzymi błąd niesprawiedliwie ograniczając w swoim projekcie krąg osób uprawnionych do odszkodowań. Uprawnione powinny być po prostu wszystkie osoby, które były obywatelami II RP na dzień 1 września 1939 roku i ich spadkobiercy według prawa polskiego. Jeśli możliwości finansowe państwa w zakresie odszkodowania są ograniczone, to trzeba dyskutować o poziomie tego odszkodowania, bądź zaproponować zwrot w formie mienia zamiennego, co postuluje Kukiz’15.

Nieakceptowalna i skandaliczna jest próba nakładania przez Senat USA obowiązku zapewnienia odszkodowania za własność ofiar Holokaustu, które nie zostawiły spadkobierców. Prawo polskie i wielu innych państw europejskich od setek lat przewiduje, że własność bez spadkobierców przechodzi na rzecz państwa. Bardzo dziwne jest to, że polski rząd nie interweniował w tym zakresie w USA. Prawdopodobnie wynika to z braku profesjonalizmu w naszej dyplomacji oraz braku istnienia silnego polskiego lobby w USA”.

Komentując opinie wicemarszałka muszę się z nim nie zgodzić w kwestii zwrotu mienia osobom nie będącym polskim obywatelom. Po pierwsze dyskusyjny jest sam pomysł reprywatyzacji, niby czemu teraz część obywateli ma dostać własność, w sytuacji gdy część jej nie odzyska (bo w wyniku wojny i wypędzenia z Kresów ją straciła i nie ma żadnych dowodów na jej posiadanie, lub w wyniku komunistycznej dyktatury była pozbawiona możliwości zdobycia majątku). Po drugie niedopuszczalne jest to co proponuje Paweł Kukiz i jego zwolennicy czyli przekazanie mienia osobom nie będącym obywatelami Polski. Własność w Polsce jest zasobem ograniczonym, i dla tego powinna trafić tylko w ręce obywateli Polski a nie innych krajów. Polscy politycy powinni zabiegać tylko o interesy polskich obywateli, a nie o interesy obywateli innych krajów kosztem obywateli Polski.

Jan Bodakowski

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Najpopularniejsze

Wszystkie prawa zastrzeżone. Możesz udostępniać treści portalu Lewy.pl w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie treści w części lub całości przez inne redakcje oraz serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Copyright © 2017 Fundacja Edukacja przez Media

Góra