Roman Giertych skrytykował aborcyjny projekt „Ratujmy kobiety” za likwidacje wolności słowa

fot. Jan Bodakowski

Na facebookowym profilu „Roman Giertych – strona oficjalna” ukazało się krytyczne stanowisko znanego adwokata wobec aborcyjnego projektu „Ratujmy kobiety”, który pomimo że został odrzucony jest dalej elementem ustrojowych zmian proponowanych przez lewice i groteskową opozycje.

W swoim wpisie Roman Giertych napisał:

„Projekt o nazwie „Ratujmy kobiety” wprowadza:

– legalną i opłacaną przez podatników aborcję na życzenie do 12 tygodnia życia dziecka

– legalną aborcję z pewnymi wyjątkami w późniejszej ciąży, w niektórych wypadkach umożliwia zabijanie dzieci w dniu porodu, o ile nie zostaną jeszcze urodzone.

-prawo do decydowania o aborcji przez nieletnią bez udziału rodziców,

– prawo do opłacanej przez podatników antykoncepcji, również dla dzieci od 13 roku życia i bez zgody rodziców

– zakaz demonstrowania sprzeciwu do proponowanej ustawy obejmujący miasta (projekt zakłada, że nie można demonstrować w odległości stu metrów od szkół, przedszkoli i wszelkiego rodzaju placówek leczniczych, w tym gabinetów dentystycznych, co odpowiada całkowitej powierzchni każdego miasta)

– karę więzienia za głoszenie poglądów o szkodliwości aborcji albo zmierzających do przekonywania, aby jej nie wykonano oraz karę więzienia za głoszenie poglądów o szkodliwości antykoncepcji”.

W swoim wpisie mecenas Roman Giertych zadał pytania dotyczące skandalicznego projektu ustawy:

„Czy ktoś rzeczywiście poważnie proponuje, aby opozycja szła do wyborów z takim programem????

Czy ktoś chce, aby karać więzieniem za głoszenie poglądów o szkodliwości aborcji? Również poglądów religijnych w tym zakresie?

Czy opozycja chce iść do wyborów z programem, aby spenalizować nauczanie Kościołów chrześcijańskich i judaizmu?”

Zdaniem Romana Giertycha „zapis proponowanej ustawy wprowadza penalizację każdego publicznie wyrażonego sprzeciwu wobec aborcji lub antykoncepcji, również tego głoszonego na kazaniach. Również tego wyrażonego na fb lub tt. Oznacza wprowadzenie kar wiezienia za poglądy, które wyznaje w Polsce przynajmniej połowa społeczeństwa. W tym zakresie jest najbardziej skrajnym przypadkiem łamania wolności słowa jaki kiedykolwiek od komunizmu ktoś w Polsce zaproponował”.

Zaszokowany zapisami ustawy mecenas Roman Giertych pyta się opozycji „Czy opozycja, która obecnie z trudem walczy o prawa do manifestacji i zmaga się z prześladowaniami za demonstrowanie przeciwko rządowi chce zakazu demonstracji przeciwko ustawie proaborcyjnej? W tym zakresie projekt wprowadza przepis, który jest oczywiście sprzeczny z Konstytucją, a także z prawem europejskim. Czy rzeczywiście wprowadzenie aborcji u rodzących kobiet jest zgodne z poglądami posłów PO i Nowoczesnej?”

Romana Giertycha nie dziwi, „że projekt poparł Kaczyński. Dla niego otwiera on furtkę do zakazów demonstracji lub krytyki w innych obszarach. Kto będzie mógł zarzucić z opozycji projektom medialnym PiS, że łamią prawa człowieka i Konstytucję, gdy wprowadzą zakaz krytyki „prawdy smoleńskiej”, albo „bohaterów niepodległości” lub „interesów strategicznych Państwa”? Przecież poparty przez opozycję projekt dokładnie to samo wprowadza, tylko w innych obszarach. Kto będzie mógł protestować że to niekonstytucyjne, gdy ustanowią zakaz demonstrowania w miastach poglądów przeciwnych np. „interesem Polski”. A definiować interes będzie wojewoda. Jaka będzie wiarygodność takich protestów, skoro cała opozycja głosowała za projektem, który wprowadzał takie prawo w odniesieniu do aborcji?”

Zdaniem mecenasa Romana Giertycha „projekt przedstawiony przez panią Nowacką świadczy o jej kompletnym odrealnieniu i skrajnej ignorancji prawnej i politycznej. Podejrzewam, że został zrobiony na zlecenie PiS, bo tylko PiS na takiej głupocie opozycji wygrywa. Sądzę, że tak jak pani Ogórek posłużyła PiS do obalenia SLD, tak zadaniem Nowackiej jest pomóc PiS uzyskać większość konstytucyjną. Być może realizuje to zadanie nieświadomie, ale to nie zmienia skutków jej działań, które są niszczące dla opozycji i stanowią błogosławieństwo dla PiS”.

W kolejnym swoim wpisie mecenas Roman Giertych odniósł się do krytyki jego wpisu ze strony portalu Gazeta pl.

Jak informuje mecenas Roman Giertych „w dzisiejszym wydaniu gazeta.pl ukazał się artykuł analizujący mój wpis na fb odnoszący się do projektu pani Nowackiej. Redakcja stwierdza, że dokonuję manipulacji, gdyż pisząc o zakazie demonstrowania nie wspominam, że chodzi o drastyczne obrazy płodów aborcyjnych. Problem w tym, że ustawa nic o takich drastycznych prezentacjach ofiar aborcji nie mówi (nie jestem zwolennikiem ich umieszczania w miejscach publicznych, gdyż należy się im szacunek, a nie używanie do epatowania ludzi). Zarzut manipulacji jest fałszywy i sam opiera się na manipulowaniu. Jeżeli przepis projektu ustawy mówi „Zakazuje się umieszczania treści i organizowania zgromadzeń przeciwnych przepisom ustawy” to oczywiste jest, że nie dotyczy to tylko prezentowania martwych ofiar aborcji, ale również np. demonstracji przeciwko ustawie. Nie mogę uwierzyć, że Gazeta.pl popiera projekt, który odmawia wolności tym, którzy nie popierają prawa aborcyjnego wymyślonego przez panią Nowacką. Jaka będzie wiarygodność państwa redakcji, gdy PiS zakaże demonstracji niezgodnych z „interesem Polski”, który będzie definiowany przez ministra Brudzińskiego? Skoro można zakazać demonstracji antyaborcyjnych, to można zakazać każdych demonstracji”.

Jak informuje mecenas Roman Giertych redakcja Gazety.pl zarzuciła mu, że napisał „nieprawdę w zdaniu opisującym ustawę Nowackiej: ” Prawo do decydowania o aborcji przez nieletnią bez udziału rodziców”. I jako argument za moim rzekomym kłamstwem daliście, że do 15 roku życia na aborcję potrzeba zgody przedstawiciela ustawowego. Tymczasem nieletnią w rozumieniu prawa polskiego jest osoba, która nie skończyła 17 roku życia (prawo karne) lub 18 roku życia (inne przepisy). Tak więc zarzucając mi nieprawdę sami udowodniliście, że napisałem prawdę. Problemem jest zdaje się brak rozumienia terminów prawnych”.

Gazeta pl zarzuciła mecenasowi, że nieprawdziwe jest stwierdznenie „że w projekcie legalna aborcja w niektórych wypadkach umożliwia zabijanie dzieci w dniu porodu” choć sama redakcja napisała „że taki wypadek jest rzadki bo dotyczy tylko dzieci bardzo chorych”.

Gazeta pl napisała, że nieprawdziwe jest stwierdzenie mecenasa „o przepisie karzącym karą 2 lat więzienia za głoszenie poglądów o aborcji zmierzających do przekonywania, aby jej nie wykonano. Jest to o tyle zdumiewające, że pod tym zarzutem jako jedyny argument daliście Państwo cytat z ustawy, który właśnie taką karę więzienia przewiduje za głoszenie poglądów o aborcji zmierzających do odwiedzenia osoby od jej wykonania. Mam wrażenie, że autor tego artykułu nie rozumie tekstu, który czyta. Mam nadzieję, że Państwo przeprosicie mnie za przypisanie manipulacji i kłamstwa”.

Zdaniem mecenasa Romana Giertycha redakcja Gazety pl „od lat promuje postawy, które stanowią skrajnie lewicowy punkt widzenia na problemy światopoglądowe. Każdy ma prawo do swych poglądów. Jednakże w dobie dzisiejszej próba zbudowania przeciwwagi dla PiS w oparciu o tego typu projekty jak pani Nowackiej musi skończyć się wiecznymi rządami Prawa i Sprawiedliwości. Jeżeli ktoś tego nie rozumie, to oznacza, że ideologia przyćmiła mu rzeczywistość. Tak jak w 2015, gdy promowano partię Razem doprowadzono do samodzielnej większości PiS. I możecie Państwo sto razy o mnie napisać „były lider skrajnie prawicowej LPR”, ale prawdy moich słów to nie wzruszy, ani nie zmieni”.

Jan Bodakowski

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Najpopularniejsze

Wszystkie prawa zastrzeżone. Możesz udostępniać treści portalu Lewy.pl w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie treści w części lub całości przez inne redakcje oraz serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Copyright © 2017 Fundacja Edukacja przez Media

Góra