ABW zatrzymało dwóch działaczy Falangi za podpalenie ośrodka węgierskiego na Ukrainie. Czy mamy do czynienia z nieudaną prowokacją środowisk prorosyjskich?

Przedstawiciele X portalu i Falangi na Marszu Niepodległości 2017; Fot. Jan Bodakowski

Jak informuje TVP Info w artykule „ABW zatrzymała dwóch Polaków podejrzanych o podpalenie ośrodka węgierskiego na Ukrainie”. Zatrzymani to według TVP Info „Adrian M. z Krakowa i Tomasz Sz. z Bydgoszczy”. Na Ukrainie towarzyszył im Michał P. Do podpalenia węgierskiego ośrodka doszło 4 lutego.

Według TVP Info „Szef administracji państwowej obwodu zakarpackiego Hennadij Moskal oświadczył, że dokonali jej dwaj Polacy, którzy są członkami organizacji Falanga”. Ukraińcy opublikowali „na swojej stronie internetowej ich imiona i nazwiska wraz z datą urodzin, miejscem zamieszkania i zdjęciami”.

Jak informuje TVP, Info zdaniem Ukraińców sprawcy „są członkami radykalnej prawicowej organizacji Falanga, której aktywiści uczestniczyli w działaniach bojowych w Donbasie po stronie tzw. ŁRL i DRL (separatystyczna Ługańska i Doniecka Republika Ludowa)”.

Z artykułu na TVP Info czytelnicy dowiedzą, się, że według ukraińskiej „policji dwaj mężczyźni przyjechali na Ukrainę ze Słowacji, a w Użhorodzie zamieszkali w hostelu. Śledczy ustalili numery telefonów, którymi przyjezdni się posługiwali. Ich wizerunki policja zdobyła z nagrań kamer monitoringu”.

Jeżeli oskarżenia są prawdziwe to oznacza to, że przedstawiciele środowiska prorosyjskiego z Polski dokonały ataku na węgierski ośrodek na Ukrainie w celu skłócenia Węgrów i Ukraińców. Taki atak i przeprowadzenie go przez obywateli innego państwa niż Rosja był by na rękę Rosji mającej na celu destabilizowanie sytuacji na Ukrainie.

Na X portalu, stronie internetowej związanej z Falangą, ukazał się przedruk wywiadu lidera Falangi dla portalu Kresy, pod znamiennym tytułem „B. Bekier dla Kresy.pl o atakach na Zakarpaciu: To byłaby samowolka”.

Lider Falangi w wywiadzie stwierdził, że „o sprawie tego dyletanckiego, spowitego oparami absurdu ataku dowiedziałem się z Internetu”.

Na pytanie Kresów „Czy może Pan potwierdzić, że osoby związane z Falangą były w tamtym czasie (3-4 lutego br.) na Ukrainie i/lub na Słowacji?” lider Falangi stwierdził, że „Ludzie związani z Falangą i redakcją Xportal.pl podróżujący po świecie w celach niezwiązanych z naszą działalnością nie są zobowiązani do zdawania relacji, gdzie w danym momencie się znajdują”.

W wywiadzie lider Falangi zadeklarował: „Mam nadzieję, że są niewinni, zwłaszcza iż zorganizowanie tego typu akcji, narażającej na szwank Państwo Polskie i dobre imię Polaków, byłoby również klasycznym przykładem samowolki i wystąpienia przeciwko dyscyplinie, która jest znakiem rozpoznawczym zarówno Falangi, jak i Xportalu”.

Jan Bodakowski

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Najpopularniejsze

Wszystkie prawa zastrzeżone. Możesz udostępniać treści portalu Lewy.pl w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie treści w części lub całości przez inne redakcje oraz serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Copyright © 2017 Fundacja Edukacja przez Media

Góra