Zdaniem Stanisław Michalkiewicz PiS (chodzący na pasku USA) oddaje Polaków w niewolę Żydom

W opublikowanym w kanadyjskim tygodniku „Goniec” artykule „Śmiejemy się baranim głosem” Stanisław Michalkiewicz stwierdził, że „Lech Wałęsa, czy Andrzej Duda zasiedli w prezydenckich fotelach, ponieważ nastręczył ich naiwnym Polakom na prezydentów Jarosław Kaczyński. Kto ich nastręczył jemu?”. Zapewne, znając publicystykę Stanisława Michalkiewicza może chodzić o Żydów.

W opinii Stanisława Michalkiewicza gospodarska wizyta Merkel w Polsce wywołała histerie w PiS – „premier Morawiecki zatrąbił do odwrotu ze wszystkimi wiekopomnymi reformami, zwłaszcza niezawisłego sądownictwa i rząd z podwiniętym ogonem zaczął rewokować, a Naczelnik Państwa, nie mogąc znieść tej sromoty, schronił się za murami dyplomatycznej niedyspozycji”.

W swoim felietonie Stanisław Michalkiewicz opisał jak „59 senatorów USA napisało do polskiego premiera list z żądaniem niezwłocznego zadośćuczynienia żydowskim roszczeniom majątkowym. Jeszcze niczym konkretnym Polsce nie grożą, ale list nie pozostawia wątpliwości, że przyjdzie czas i na groźby, a nawet – na ich spełnienie, bo jużci – żydowskie organizacje przemysłu holokaustu nie mogą czekać na szmal w nieskończoność. Można by na tej podstawie odnieść wrażenie, że udział Polski w NATO polega nie tylko na tym, że Polska udostępnia Stanom Zjednoczonym swoje terytorium dla potrzeb globalnej amerykańskiej rozgrywki z Moskalikami, ale również na tym, że za ten radosny przywilej musi jeszcze zapłacić Żydom haracz w kwocie ponad 300 mld dolarów – bo taka właśnie pojawiła się w liście wysłanym do Ministerstwa Sprawiedliwości przez Światową Organizację Restytucji Mienia Żydowskiego”.

Według Stanisława Michalkiewicza z okazji podpisania przez Polskę umowy „na zakup 2 baterii amerykańskich rakiet „Patriot”” „w środowisku rządowych klakierów euforia sięgnęła zenitu”, choć „te dwie baterie mogą pokryć zaledwie niewielki fragment obszaru kraj”.

W swym felietonie Stanisław Michalkiewicz opisał też zapowiedź przyjazdy „izraelskiego prezydenta pana Rivlina do chwilowo nieczynnego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau, gdzie ma wziąć udział w Marszu Żywych – a towarzyszyć mu będzie tubylczy prezydent Andrzej Duda. Jestem pewien, że nie będą długo maszerowali w milczeniu, że prezydent Rivlin przekaże prezydentowi Dudzie swoje życzenia zarówno co do zakresu i tempa realizacji żydowskich roszczeń majątkowych, a kto wie, czy nie wskaże mu jakichś upatrzonych nieruchomości – bo przecież i on należy do „ocalałych” z holokaustu”.

W opublikowanym na łamach portalu „Magna Polonia” felietonie „Mieszane uczucia” Stanisław Michalkiewicz stwierdził, że „monopol na martyrologię wojenną coraz zachłanniej zawłaszczają żydowskie organizacje przemysłu holokaustu, które – podobnie jak źli „naziści” – nawet z nieboszczyków potrafią wycisnąć forsę, jak nie na produkcji mydła, to na „roszczeniach”.”

Zdaniem Stanisława Michalkiewicza „jednym z narzędzi zawłaszczania tego monopolu jest tzw. „kłamstwo oświęcimskie”, a więc wstawiony do ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej z 1998 roku przepis, przewidujący odpowiedzialność karną za każdą próbę podważania zatwierdzonej do wierzenia wersji historii II wojny światowej, a zwłaszcza – tak zwanego „holokaustu”, czyli masakry europejskich Żydów przez Niemców. Te wersje kształtowane są zarówno pod kątem umacniania żydowskiego monopolu na bycie ofiarami II wojny, jak i możliwości wyciskania szmalcu”.

Według Stanisława Michalkiewicza w Polsce „pojawiły się pomysły, by skorzystać z tego samego narzędzia, przy pomocy którego Żydzi umacniają swój monopol na prawdę i tak doszło do nowelizacji ustawy o IPN, do której obok art 55 o kłamstwie oświęcimskim, dopisany został art. 55 a – o kłamstwie „obozowym”, to znaczy – o karalności opowieści o „polskich obozach zagłady”.”

Jak przypomina Stanisław Michalkiewicz ta polska inicjatywa wkurzyła Żydów bo Żydzi chcą mieć monopol na cierpienie i nie pozwolą by Polacy przedstawiali się w roli ofiar, gdy Żydzi wyznaczyli im role sprawców. Co spowodowało, w opinii publicysty, że PiS podkulił ogon i zaskomlał o nowelizacji znowelizowanej ustawy zgodnie z instrukcjami z USA i Izraela. „Słowem – odwrót na całej linii, aż Naczelnik Państwa, gwoli uniknięcia sromoty, musiał schronić się pod flagą z Czerwonym Krzyżem, jako pacjent przeziębiony”.

Komentując uchwalenie dnia Polaków ratujących Żydów Stanisław Michalkiewicz stwierdził, że „morał z tego święta jest bowiem taki, że poświęcanie się dla Żydów nawet za wszelką cenę, należy do podstawowego i oczywistego obowiązku każdego Polaka. Niezależnie tedy od intencji przyświecających panu prezydentowi, to święto może stać się ważnym elementem tak zwanej „pedagogiki wstydu”, którą wobec naszego mniej wartościowego narodu tubylczego aplikują niestrudzenie nie tylko różne żydowskie gremia zagraniczne, ale i inspirowana przez nie i finansowana piąta kolumna w kraju. Ledwo tylko pan prezydent proklamował to święto, już rozpoczęła się licytacja, kto się w ratowaniu Żydów bardziej zasłużył i w charakterze pierwszego licytanta wystąpił Kościół katolicki, przez środowiska żydowskie oskarżany jako główny sprawca antysemityzmu. Skoro już licytacja się rozpoczęła, to inne środowiska nie zechcą zostać przelicytowane i też będą przypominały swoje wobec Żydów zasługi. W rezultacie dojdzie do sytuacji, w której ktoś, kto nie oświadczy się z gotowością nieograniczonego poświęcenia dla Żydów, zostanie nieubłaganym palcem napiętnowany jako „antysemita”, co – jak wiadomo – jest nie tylko rodzajem przestępstwa, ale i grzechem, za który winowajca będzie smażył się w piekle i przez całą wieczność będzie go bolało”.

Jan Bodakowski

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Najpopularniejsze

Wszystkie prawa zastrzeżone. Możesz udostępniać treści portalu Lewy.pl w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie treści w części lub całości przez inne redakcje oraz serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Copyright © 2017 Fundacja Edukacja przez Media

Góra