Zdaniem eksperta Orban gra polską kartą, bo jest dla niego wygodna

Facebook Orbán Viktor

Wygraną Fideszu skomentował ekspert Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego dr Marcin Kędzierski, asystent w Katedrze Studiów Europejskich na Uniwersytecie Ekonomicznym. Zdaniem eksperta:

„Wyniki wyborów na Węgrzech są zaskakujące. Wszystko wskazywało, że władza Fideszu będzie się zużywać. Tymczasem mamy powrót do większości konstytucyjnej. Partia miała taką większość w 2010 roku, ale straciła ją w późniejszych latach. Najnowszy wynik wyborczy jest powyżej oczekiwań Viktora Orbana i pozostałych polityków Fideszu (…)

Warto podkreślić, że w ostatnim miesiącu przed wyborami można było odczuć obawy polityków Fideszu. Bali się może nie tyle porażki, co słabszego wyniku. Dlatego też w ostatnich tygodniach rozpoczęto bardzo wyrazistą kampanię skoncentrowaną na kwestiach polityki migracyjnej i europejskiej połączoną z narracją straszenia wpływami George’a Sorosa. Wydaje się, że ta zintensyfikowana kampania była kluczem do tak okazałego zwycięstwa Fideszu (…)

Rządy Viktora Orbana mają dwa oblicza. Polityka wewnętrzna nacechowana jest koniecznością rewizji polityki europejskiej, a w niektórych momentach jest wręcz antyeuropejska. Premier Węgier doskonale sobie jednak zdaje sprawę, że przyszłość UE będzie zależała od Niemiec i od dawna stara się budować swoją pozycję w Unii w oparciu o sojusz z Niemcami i obecność w największej frakcji w Parlamencie Europejskim, czyli w Europejskiej Partii Ludowej (…)

Orban jest bardzo sprawnym politykiem, który umie wykorzystywać pewne hasła retoryczne na poszczególnych grupach społecznych. Polska powinna być świadoma, że gra on polską kartą, bo jest ona dla niego po prostu wygodna. Zarzuty polityków węgierskiej opozycji o korupcję i nepotyzm Fideszu oraz oskarżenia agencji OLAF badającej sposób wydawania środków europejskich wobec Węgier zostały zbagatelizowane przez lidera Fideszu, który przerzucił narrację na wygodne dla niego wątki takie jak polityka migracyjna. Do poważnie sformułowanych zarzutów w kampanii wyborczej się nie odniósł (…)

Co ciekawe, Orban w swojej polityce zwraca się przede wszystkim do klasy średniej i to do niej kieruje największe zachęty, takie jak obniżki podatków. Natomiast prawie w ogóle nie kieruje oferty do najbiedniejszej klasy społecznej na Węgrzech. Jest to spora różnica w porównaniu z polityką PiS-u w Polsce, który przecież uruchomił program socjalny w postaci 500 plus. To paradoks, że wyborcy na Węgrzech, których jakość życia w ostatnich latach się pogorszyła w kontekście wynagrodzeń, służby zdrowia i dostępu do edukacji, mimo to zagłosowali na Fidesz. Wydaje się, że tym, co ich przekonało, była tzw. retoryka godnościowa (…)

Nie przeceniałbym dokonań Orbana w relacjach węgiersko-rosyjskich, bo spoglądając na ostatnie poczynania, wydaje się, że troszkę w tych relacjach z Putinem się zakiwał i widać wyraźnie, że wycofuje się z najbardziej jowialnych deklaracji względem Rosji. Punktem odniesienia dla polityki zagranicznej Węgier są nadal przede wszystkim Niemcy. Viktor Orban to obecnie jeden z najsprawniejszych polityków w Europie, a może i nawet na świecie. Nie jest jednak tak, że nie popełnia błędów. Wydaje się, że wspomniany wątek rosyjski był jednym z takich potknięć (…)

Węgierska gospodarka rośnie w podobnym tempie do polskiej, a wzrost bazuje w dużej mierze na zamówieniach ze strefy euro. Nie negując rozwoju naszych gospodarek, który jest rozsądny, trzeba pamiętać, że wzrost oparty na eksporcie jest uzależniony od stanu innych europejskich gospodarek, które to przecież ciągle zagrożone są potencjalnym kryzysem w strefie Euro czy też wojną handlową między USA a Chinami. Wtedy może to uderzyć zarówno w polską jak i węgierską gospodarkę. Warto pamiętać, że Węgry są zdecydowanie mniejszą i bardziej otwartą gospodarką, a co za tym idzie są bardziej podatne na szoki zewnętrzne”

Jan Bodakowski

Na podstawie: CAKJ

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Najpopularniejsze

Wszystkie prawa zastrzeżone. Możesz udostępniać treści portalu Lewy.pl w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie treści w części lub całości przez inne redakcje oraz serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Copyright © 2017 Fundacja Edukacja przez Media

Góra