Mandela o antysemickim marcu 68 [WIDEO]

Warsaw Enterprise Institute (fundacja, której założycielami są Robert Gwiazdowski, Cezary Kaźmierczak i Tomasz Pruszczyński) zajmująca się zagadnieniami państwa i prawa, bezpieczeństwa, gospodarki i demografii, zaprezentowała raport „Komunistyczny antysemityzm – wypadki marcowe 1968”.

WEI prowadzi badania, analizy, projekty edukacyjne, publikuje komentarze, stanowiska, memoranda oraz raporty. WEI jest wyłącznym polskim partnerem światowego raportu o wolności gospodarczej Heritage Foundation i Wall Street Journal. Prowadzi również szereg innych programów i projektów, takich jak The Warsaw Network (sieć think tanków z byłego obszaru postsowieckiego), Baltic Desk (program poświęcony basenowi Morza Bałtyckiego) czy Defence Desk (program dedykowany polskiej obronności). WEI stanowi zaplecze intelektualne i eksperckie Związku Przedsiębiorców i Pracodawców.

W ramach WEI działa Rada Programowa w skład, której wchodzą: prof. Wojciech Bieńkowski, dr Przemysław Żurawski vel Grajewski, dr hab. Jan Kłos, prof. Witold Kwaśnicki, prof. Dominika Maison, Marcin Piasecki, prof. Zbigniew Rau oraz prof. Bogdan Szlachta. prezesem WEI jest Tomasz Wróblewski.

Jak informuje WEI, przybliżając raport „Komunistyczny antysemityzm – wypadki marcowe 1968”, „Marzec 1968 roku to jedna z boleśniejszych dat w historii polsko-żydowskich stosunków. Równo 50 lat temu, komunistyczne władze ówczesnej Polski zmusiły do emigracji blisko 20 tysięcy Żydów i Polaków żydowskiego pochodzenia. Na liście wydalonych znajdziemy wielu wybitnych uczonych, lekarzy, pisarzy, malarzy, filozofów, ale też ówczesnych polityków. Kampania nienawiści była metodycznie i cynicznie zaplanowaną wewnętrzną rozgrywką partii komunistycznej. Ogół polskiego społeczeństwa był biernym obserwatorem kampanii i nie można mu, w żadnym wypadku przypisać poparcia dla tych działań, mimo iż zabiegały o to ówczesne władze. Z okazji rocznicy WEI wydał publikację, która przypomina prawdziwe przyczyny exodusu Żydów z Polski pod koniec lat 60-tych.

Przesilenie polityczne, będące jednym z punktów zwrotnych w historii w Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej. „Wypadki marcowych” są paradoksalnie najsłabiej poznanym okresem powojennej historii Polski, ale jednocześnie najlepiej rozpoznawalnym. Niestety za sprawą jednostkowego i wyrwanego z kontekstu spojrzenia na wybrane aspekty tych wydarzeń obraz Marca ulega często zniekształceniu, a niekiedy wręcz zakłamaniu. Ofiarą swoistej kampanii nienawiści, nakręcanej stopniowo od kilku lat, a której apogeum przypadło właśnie na marzec 1968 roku, padali zarówno Żydzi, Polacy żydowskiego pochodzenia jak również ludzie nie mający żadnych związków z Żydami czy Izraelem.

Większość społeczeństwa dystansowała się od inspirowanej przez komunistycznych przywódców nagonki antysemickiej. Z jednej strony można to interpretować jako wyraz milczącej aprobaty, z drugiej jednak jako formę biernego oporu, odmowę czynnego włączenia się w kampanię, pomimo płynących z samej partyjnej góry nacisków lub zachęt. Dokładna analiza zdarzeń „wypadków marcowych nie pozwala na postawienie tezy, że były wypadkową masowego zrywu narodowego antysemityzmu a tym bardziej na przypisywanie całemu społeczeństwu – narodowi – odpowiedzialności za samą kampanię.

Z „wydarzeniami marcowymi” jest też taki problem, że są one stosunkowo najświeższe i w znacznej mierze wciąż żywo pamiętane przez ofiary czy choćby współczesne elity polityczne. Powoduje to, że Marzec w pewien sposób determinuje obraz całości stosunków polsko-żydowskich, rozciągając negatywne doświadczenia „kampanii antysyjonistycznej” na całą wielowiekową historię współistnienia obu narodów. To zjawisko bardzo niebezpieczne, bowiem z miejsca ustawia Polaków w pozycji oprawców Żydów, a wzajemne relacje sprowadza do nieustającej walki z antysemityzmem.

Czym zatem był Marzec 1968 w kwestii stosunków polsko-żydowskich? Bez wątpienia tragicznym epilogiem blisko tysiącletniego współistnienia Polaków i Żydów na jednym obszarze. Rozpętaną w sposób cyniczny i instrumentalny antysemicką nagonką jednej z koterii PZPR przeciwko innej w ich walce o wpływy polityczne i stanowiska. Wielką kampanią propagandowo-manipulacyjną, która bazując na przekonaniu o głęboko zakorzenionym antysemityzmie polskiego społeczeństwa, miała nadzieję wciągnąć je do współudziału i legitymizowania partyjnych czystek. Olbrzymim dramatem tysięcy ludzi, którzy bardzo często w krótkiej chwili tracili wszystko – przyjaciół, pracę, dom, Ojczyznę, dla dobra której chcieli służyć i pracować.

Czy Polacy powinni czuć się winni i przepraszać za Marzec? Tutaj odpowiedź wydaje się być prosta. Czuć winę i przepraszać powinni ci, którzy dziś czują się spadkobiercami idei stojących za rozpętaniem „kampanii antysyjonistycznej”. A należy pamiętać, że u jej źródeł legło coś więcej niż tylko sam antysemityzm”.

Na You Tube można obejrzeć rozmową jaką portal Wolność 24 przeprowadził z autorem raportu Przemysławem Mandelą.

Mandela o antysemickim marcu 68

https://www.youtube.com/watch?v=z4hbmDsd1I8

WEI o marcu 1968

https://www.youtube.com/watch?v=ywm1Dm2H2QA

Jan Bodakowski (tekst i foto)

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Najpopularniejsze

Wszystkie prawa zastrzeżone. Możesz udostępniać treści portalu Lewy.pl w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie treści w części lub całości przez inne redakcje oraz serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Copyright © 2017 Fundacja Edukacja przez Media

Góra