Miesięcznica smoleńska. To na jej temat twierdzili guru prawicowej publicystyki…

Od ośmiu lat zamach smoleński i dalsze wydarzenia z nią związane są tematami wielu artykułów publicystycznych. Wypowiadali się na jego temat publicyści z prawa i lewa. Przypomnijmy dziś co na ten twierdził (a co opisywałem na portalu Wolność 24) Rafał Ziemkiewicz, Wojciech Cejrowski i Stanisław Michalkiewicz.

Rafał Ziemkiewicz w artykule „Miesięcznice czas skończyć” opublikowanym na stronach tygodnika „Do Rzeczy” krytycznie ocenił to, że kilka miesięcy temu Jarosław Kaczyński nie zapowiedział rezygnacje z organizacji miesięcznic smoleńskich od razu.

Zdaniem Rafała Ziemkiewicza, Jarosław Kaczyński powinien od razu zrezygnować z miesięcznic, „rezygnując z przemówień i modłów pod Pałacem. Z szacunku dla mieszkańców Warszawy, w trosce o porządek publiczny, dla zapobieżenia niepotrzebnym kosztom ponoszonym przez państwo i także z szacunku dla ofiar”.

Według Rafała Ziemkiewicz PiS by tylko na takiej decyzji zyskał, i nie stracił by zwolenników, choćby „media społecznościowe wypełniły się wpisami pełnymi oburzenia, okrzykami, że nie wolno ustępować, nie wolno takim s…synom dawać powodu do satysfakcji”.

W opinii Rafała Ziemkiewicza groteskowa opozycja uznała by decyzje Jarosława Kaczyńskiego za „swój wielki sukces i natychmiast zapragnęłaby pójść za ciosem. Na tej fali Kasprzak, albo ktoś licytujący się z nim w nienawiści do PiS, zapowiedziałby dalsze zaostrzenie protestów „aż do skutku”, blokowanie katedry, wdzieranie się do niej albo wrzucanie podczas mszy „kopci”, a opozycyjni redaktorzy i politycy na pewno nie wpadliby na to, żeby się od tych wezwań odciąć. Wyznawcy Prezesa znaleźliby w tym potwierdzenie, że nie należało „UB-wateli” rozzuchwalać ustępliwością, ale zadajmy proste pytanie: kto by na takim rozwoju wypadków w oczach Polaków stracił? PiS czy „totalna opozycja”?”. W opinii Rafała Ziemkiewicza na chamstwie groteskowej opozycji zyskał by PiS.

Według Rafała Ziemkiewicza „przeciętny Polak chce, żeby te cholerne barierki i policjanci zniknęli z turystycznego centrum miasta, żeby przestano marnować pieniądze i w ogóle zawracać im de. I ten, kto pierwszy ich oczekiwanie spełni – zapunktuje, i to wysoko. Niezaangażowani w spór nie odebraliby rezygnacji PiS z miesięcznic jako przegranej władzy, tylko jako realizację zasady „mądry głupiemu ustępuje””.

Rafał Ziemkiewicz twierdził w swoim artykule, że Polacy, w tym i sami uczestnicy miesięcznic, nie rozumieją sensu ich organizacji, oraz, że prace komisji smoleńskiej, oraz publikacje „Gazety Polskiej” i „W sieci” od lat ośmieszają, w oczach Polaków, zagadnienie katastrofy smoleńskiej.

W innym swoim artykule „Wtórna robota” jaki ukazał się na łamach wydawanego w Chicago „Dziennika Związkowego” Rafał Ziemkiewicz opisał patologie związane z pamięcią o katastrofie smoleńskiej, w tym i wzajemnie wykluczające się relacje, i to, że „za ochoczą zgodą Donalda Tuska i jego ekipy Rosjanie dosłownie zaorali, w pośpiechu niszcząc wszystkie ślady w miejscu katastrofy, konfiskując wrak i najprawdopodobniej wycinając kilka kluczowych sekund zapisu z łaskawie udostępnionej Polakom kopii czarnej skrzynki”.

Rafał Ziemkiewicz za patologie uznał to, że środowisko PiS kreuje coraz to nowe sprzeczne ze sobą teorie – „i sami politycy i ta sama gazeta ogłaszają, że „ponad wszelką wątpliwość wiadomo” (jedna z ulubionych fraz Antoniego Macierewicza), że przyczyną upadku tupolewa był wybuch w skrzydle, by kilka miesięcy potem ogłosić, że „ponad wszelką wątpliwość” wybuch ten nastąpił pod prezydencką salonką. A potem stwierdzić, że przyczyną tragedii było umyślne złe naprowadzanie przez rosyjskich kontrolerów. Jeszcze kilka tygodni i dowiadujemy się, że tupolew według najnowszych ustaleń uderzył o ziemię kołami, co nie przeszkadza podtrzymywać, że zdjęcia pokazujące, iż koła były czyste, bez śladu błota, stanowią dowód, iż tupolew w ogóle nie uderzył o ziemię, tylko rozpadł się w powietrzu na wysokości kilkudziesięciu metrów. A potem przychodzi kolejna sensacja, że do tragedii tupolewa doprowadziło niedbalstwo podczas remontu”.

Zdaniem Ziemkiewicza zachowanie środowiska PiS szkodzi dochodzeniu do prawdy o katastrofie smoleńskiej pomimo, że winy PO w sprawie są oczywiste – „Fatalny od wielu lat stan 36. pułku specjalnego, brak szkolenia pilotów na symulatorach, notoryczne łamanie procedur w lotach z VIP-ami na pokładzie, podjęta po zachęcie Putina gra przeciwko własnemu prezydentowi z rozdzieleniem wizyt, no i przede wszystkim postępowanie po katastrofie: oddanie śledztwa Rosji, mimo iż to prezydent Miedwiediew oficjalnie zaproponował zwołanie międzynarodowej komisji, uporczywe sekundowanie kłamstwom putinowskiej propagandy, zakaz otwierania przysłanych z Moskwy trumien i skierowanie całej energii państwa na „zamiecenie” żałoby i zdyskredytowanie ofiar oraz ich domagających się wyjaśnień rodzin”.

Według Ziemkiewicza PiS zamiast rozliczyć polityków PO „PiS poszedł w kierunku mnożenia wątpliwych sensacji o zamachu, których nie jest w stanie udowodnić i które, de facto, unieważniają rzeczywiste winy i zaniechania poprzedniej władzy. Tragedię potraktowano jako polityczne paliwo i jako temat budujący siłę tzw. prawicowych mediów”.

W jednej ze swoich rozmów w „Radiowym Przeglądzie Prasy w Radiu Koszalin” Wojciech Cejrowski potępił chuliganów, występujących pod banderą Obywatel, którzy atakowali miesięcznice smoleńskie. Zdaniem podróżnika, każdy ma prawo do wolności słowa, ale prawo do protestów nie jest prawem do napadani na ludzi o innych poglądach

Wojciech Cejrowski szczególnie potępił zakłócanie przez politycznych chuliganów mszy i modlitw. Zdaniem podróżnika rodziny i przyjaciele pomordowanych w Smoleńsku nie mają gdzie indziej maszerować bo władze z PO nie uszanowały zwłok zabitych i dopiero dziś ustalamy gdzie czyje zwłoki są pochowane– za rządów PO chowano bez szacunku dla ciał zabitych trumny z kawałkami wielu innych osób. Dla podróżnika uczestnicy miesięcznic Smoleńskich domagają się uszanowania pamięci i nie wolno im w tym przeszkadzać.

Wojciech Cejrowski przypomniał, że chuligani występujący pod sztandarami groteskowej opozycji to też stare komuchy, które negowały zbrodnie reżimu komunistycznego na Polakach. Zdaniem podróżnika marsze smoleńskie budują patriotyzm przeciwko bandzie ubeckiej, która przeciwko tym marszom protestuje.

Według Wojciecha Cejrowskiego winę za koszty ochrony miesięcznic przed komunistyczną sotnią, ubekami, chuliganami spod bandery Obywateli RP, ponoszą Obywatele RP, TW Bolek czyli Lech Wałęsa, i Władysław Frasyniuk, ci opozycjoniści z PRL, którzy chlali wódkę z komunistami w Magdalence – grupa bandycka obrosła celebrytami i zmuszająca do akcji policji. Według podróżnika, wśród chuliganów zakłócających miesięcznice nie ma ludzi bez złych intencji. Jak przypomina podróżnik, dobrzy ludzi nie chodzą na demonstracje, których liderami jest alfons handlarz kobiet, tajny współpracownik SB Bolek.

Stanisław Michalkiewicz w swoim felietonie „Prawda wychodzi z trumien” opublikowanym w tygodniku „Polska Niepodległa” stwierdził, że odpowiedzialność za profanacje zwłok ofiar katastrofy Smoleńskiej spoczywa na Rosjanach i „utytułowanych Zasrancen” w rodzaju Kopaczowej, Arabskiego, Komorowskiego.

W swoim felietonie Stanisław Michalkiewicz przypomniał kłamstwa Kopaczowej (o udziale polskich lekarzy w sekcjach zwłok), Arabskiego (twierdzącego, że zakazane jest otwieranie trumien). Jak podejrzewa Stanisław Michalkiewicz źródłem tych kłamstwa był „oficer prowadzący z Wojskowych Służb Informacyjnych, który z kolei taki rozkaz mógł otrzymać od swojego oficera prowadzącego z rosyjskiego GRU”.

W swoim felietonie Stanisław Michalkiewicz przypomniał też, „że o zastosowaniu konwencji chicagowskiej do badania katastrofy smoleńskiej zdecydować miała „trójka klasowa”, z której tylko premier Tusk był konstytucyjnym członkiem Rady Ministrów, podczas gdy pan Tomasz Arabski i rzecznik rządu pan Paweł Graś”.

Według Stanisława Michalkiewicza „Bronisław Komorowski, (…) konstytucyjną procedurę przejęcia obowiązków prezydenta wszczął na podstawie komunikatu podanego przez panią red. Justynę Pochanke już w godzinach porannych 10 kwietnia. Tymczasem Jarosław Kaczyński dotarł do Smoleńska dopiero wieczorem i dopiero on stwierdził, że okazany mu nieboszczyk, to prezydent Rzeczypospolitej Lech Kaczyński. Dopiero wtedy można było urzędowo stwierdzić zgon prezydenta”

Stanisław Michalkiewicz w swoim tekście przypomniał, że „Komorowski po zakończeniu ceremonii funeralnych (…) buńczucznie oświadczył, że „państwo zdało egzamin”. Ekshumacje zadają kłam tym przechwałkom, wystawiając świadectwo popychadłom starych kiejkutów, którzy obleźli Rzeczpospolitą na podobieństwo insektów”.

W innym swoim felietonie „Anatomia polityczna” jaki ukazał się w kanadyjskim tygodniku „Goniec Polski” Stanisław Michalkiewicz, w manierze brutalnej satyry, stwierdził, że dziedzicami swobodnego podejścia Łysenki i Miczurina do rzeczywistości, ich„przodującej nauki” (lepszej według komunistów od nauki zwyczajnej) byli rosyjscy patomorfolodzy (lekarze sądowi), który przeprowadzali sekcje zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej

Według Stanisława Michalkiewicza Ewa Kopacz, „miała ona osobiście uczestniczyć w przeprowadzaniu sekcji zwłok ofiar, a skoro tak, to pewnie uczestniczyła też w układaniu zwłok w trumnach, zgodnie z zasadami anatomii politycznej”. Były to zdaniem publicysty w czasie kiedy USA przekazało Rosji i Niemcom nadzór nad Polską.

Zdaniem Michalkiewicza niezwykle dyspozycyjna wobec przełożonych Ewa Kopacz (z PO partii w której dyspozycyjność była cnotą) musiała zapewne się wstydzić swojej roli w rosyjskich sekcjach zwłok i dlatego „przekazała rodzinom ofiar informację, że otwieranie trumien jest surowo zabronione. Ponieważ takiej informacji nie mogła zaczerpnąć z obowiązującego w Polsce prawa, to musiała uzyskać ją z jakiegoś innego źródła”.

Jan Bodakowski

Fot. Wikipedia

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Najpopularniejsze

Wszystkie prawa zastrzeżone. Możesz udostępniać treści portalu Lewy.pl w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie treści w części lub całości przez inne redakcje oraz serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Copyright © 2017 Fundacja Edukacja przez Media

Góra