Prezydent Katowic z PiS wspiera walkę z nacjonalizmem. Co na ten temat sądzą Wszechpolacy, a co Andrzej Pilipiuk

 

W wydanym oświadczeniu Młodzież Wszechpolska stwierdziła, że „w niedzielę – 6 maja, jak co roku, Młodzież Wszechpolska organizowała w Katowicach Marsz Powstańców Śląskich, aby uczcić bohaterów walczących o niepodległość naszego kraju. Środowiska liberalno-lewicowe usiłowały „blokować” nasz przemarsz nielegalnym zgromadzeniem. Prezydent Katowic Marcin Krupa rozwiązał legalny marsz narodowców, a następnie policja próbowała brutalnie pacyfikować manifestację. Próba nielegalnej „blokady” środowisk liberalno-lewicowych nie spotkała się natomiast z żadnym oporem władz miasta i policji”.

 

Fot. J. Bodakowski

Zdaniem Wszechpolaków „wcześniej Marcin Krupa zapowiadał podczas konferencji prasowej swój sprzeciw wobec marszu narodowców, tym samym wpisując się w retorykę liberalnej lewicy”.

Według młodych patriotów „zachowanie policji przypominało to, z którym mięliśmy do czynienia w stosunku do Marszów Niepodległości za czasów rządów PO. Warto zwrócić także uwagę, że Bartłomiej Sienkiewicz, skompromitowany były szef MSW, chwalił postawę aktualnego ministra spraw wewnętrznych – Joachima Brudzińskiego”.

Jak przypomina MW „kilka dni temu zapowiedzieliśmy protest w Katowicach w związku z rozwiązaniem legalnego marszu przez prezydenta miasta. Manifestacja, zgodnie z ustawą Prawo o zgromadzeniach, została zgłoszona do Urzędu Miasta oraz została już wpisana do Biuletynu Informacji Publicznej”.

Według informacji Młodzieży Wszechpolskiej po kilku dniach „Marcin Krupa wydał decyzję o zakazie organizacji naszego zgromadzenia oświadczając przy tym, że „Katowice są przeciwne faszyzmowi i nacjonalizmowi”. Zapowiedział również, że będzie podejmować wszelkie działania, by tego typu ideologie nie były promowane w Katowicach. Podobnie jak w przypadku Marszu Powstańców Śląskich, tak i teraz, decyzja ta ma charakter polityczny. Naszym zdaniem decyzja prezydenta jest całkowicie nielegalna i pozbawiona podstawy prawnej. Ustawodawca w ustawie Prawo o zgromadzeniach jasno rozgraniczył procedury dotyczące zgromadzenia w trybie zwykłym i uproszczonym oraz przepisy mające do nich zastosowanie. Wyżej wspomniana ustawa nie przewiduje możliwości zakazania zgromadzenia w trybie uproszczonym na podstawie jakiegokolwiek przepisu, a już tym bardziej art. 14 ustawy Prawo o zgromadzeniach, który zastosowanie ma w przypadku zgromadzeń zgłoszonych w trybie zwykłym. Pogląd ten jest również reprezentowany przez orzecznictwo polskich sądów administracyjnych i powszechnych”.

Zachowanie polityka PiS jest powodem dla którego młodzi patrioci podejmą „kroki prawne skierowane przeciwko ostatnim decyzjom prezydenta Krupy. Młodzież Wszechpolska odwołała się już od decyzji rozwiązania Marszu Powstańców Śląskich – uzasadnienie było absurdalne i bezzasadne, a sama decyzja czysto polityczna. Obecnie czekamy na rozstrzygnięcie tej kwestii przez sąd. Podobnie teraz zapowiadamy złożenie odwołania od decyzji zakazu zgromadzenia do sądu okręgowego, który ma obowiązek rozpatrzeć je w ciągu 24 godzin. W obu przypadkach prezydent Katowic działał nie na podstawie prawa, a opierał się tylko i wyłącznie na własnym światopoglądzie”.

Zdaniem Wszechpolaków „zachowanie Marcina Krupy przypomina najgorsze praktyki stosowane przez włodarzy miast podczas rządów PO-PSL, w czasie których np. Hanna Gronkiewicz-Waltz rozwiązywała Marsze Niepodległości, narażając kilkudziesięciotysięczny tłum polskich patriotów i narodowców na olbrzymie niebezpieczeństwo”.

Wszechpolacy przypominają, „że Marcin Krupa, będzie kandydatem Prawa i Sprawiedliwości w nadchodzących wyborach samorządowych. To pokazuje, że kandydaci PiS oraz przedstawiciele aktualnego rządu reprezentują postawy charakterystyczne dla liberalnej lewicy”.

Ponad tydzień wcześniej sytuacje w Katowicach skomentował na swoim blogu znany pisarz Andrzej Pilipiuk. Zdaniem pisarza „w Katowicach „łysi” patrioci z Ruchu Narodowego planowali przemarsz przez miasto – dla uczczenia pamięci powstańców śląskich. Po drodze czekała na nich kontrmanifestacja złożona z niedobitków miejscowego KOD-u oraz temu podobnego lewicowego tałatajstwa”.

Według pisarza „niestety lokalne władze marsz narodowców rozwiązały a policja resztowała 8 uczestników (wyłącznie narodowców). Poseł Winnicki usiłował interweniować u szefa MSWiA Joachima Brudzińskiego na co dostał odpowiedź: „Gdyby nie faszystowskie i nazistowskie symbole, to polska policja nie musiałaby interweniować”.”

Zdaniem pisarza „niestety widzimy wyraźnie, że ministerstwo choć jest w rękach PiS kontynuuje najgorsze tradycje PO”.

Według Andrzeja Pilipiuka „Po pierwsze: marsz był legalny. Czy kontrmanifestacja też była legalna? Jeśli tak to co za jołop wydał na to zgodę. Jeśli nie – dlaczego jej uczestnicy nie zostali przez policję i straż miejską potraktowani z paragrafu o nielegalnym zgromadzeniu i zakłócaniu porządku publicznego? Kilkaset mandatów po 500 zł i już jakieś katowicka szkoła ma miesięczny budżet”.

W opinii pisarza „Po drugie: poprosimy konkrety: o jakie symbole chodzi i chciałbym zobaczyć dokumentację fotograficzną ich użycia w czasie demonstracji. Poprosimy też oficjalny urzędowy wykaz symboli zakazanych wraz z numerem odpowiednich ustaw i artykułów kodeksu karnego penalizujących ich użycie. Będę strzelał że policja opiera się na wykazie symboli zakazanych używanym przez PZPN – a nie istnieje żaden „oficjalny & państwowy” spis”.

Andrzej Pilipiuk uważa, że „po trzecie: to co nie jest zakazane jest legalne. Na tym zasadza się Wolność. To jest fundament demokratycznego państwa. Jeśli Ruch Narodowy, Młodzież Wszechpolska czy NOP działają legalnie – to działają legalnie. Mogą zatem maszerować, demonstrować, czcić pamięć bohaterów etc. I powinni mieć prawo to robić bez przeszkód ze strony innych LEGALNYCH organizacji. Jeśli KOD jest legalny – to niestety – musimy się liczyć w tym że co jakiś czas dostaną zgodę na wiec czy demonstrację i będą nam psuli widok oraz powietrze. Mogę sobie prywatnie uważać łysych za idiotów, a lewaków na ścierwa – ale skoro jedni i drudzy są legalni to działania państwa przeciw nim należy zacząć od przejrzenia statutów i znalezienia konkretnych powodów do delegalizacji”.

Zdaniem Andrzeja Pilipiuka „poza tym – trzeba rozmawiać – przed marszem wezwać kierownictwo na rozmowę i przy herbacie pogadać szczerze przez godzinkę na co powinni zwracać uwagę. Uczulić ich także na możliwość prowokacji ze strony podstawionych ludzi”.

Według pisarza „jeśli władza będzie działać nie wedle prawa ale wedle własnego widzimisię szybko utraci mandat zaufania społecznego. PiS zrobił dla ludzi wiele dobrego – ale „kaczyści” muszą być świadomi jednego – ich realne poparcie to 20% – tyle mają żelaznego elektoratu. Żelazny elektorat zagłosuje nieżalenie od tego co nawywijają. Drugie tyle to stali sojusznicy – tacy jak ja – którzy głosują a nich bo nie ma nikogo lepszego. Jest jeszcze ok 10% tymczasowych sojuszników – dostali 500+ to „kaczorów” chwilowo lubią. Ale bardzo łatwo mogą przestać lubić. Środowiska narodowe nie wykształciły sensownych struktur zdolnych wprowadzić reprezentację do parlamentu. Narodowcy in masse poprą PiS – ale jeśli PiS zbyt często będzie pluł im do zupy zagłosują na Kukiza albo w ogóle zostaną w domu. Tego typu nieprzemyślane akcje mogą spowodować ze za półtora roku przy urnach zabraknie kluczowych 5%”.

Jan Bodakowski

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Najpopularniejsze

Wszystkie prawa zastrzeżone. Możesz udostępniać treści portalu Lewy.pl w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie treści w części lub całości przez inne redakcje oraz serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Copyright © 2017 Fundacja Edukacja przez Media

Góra