Kukiz: PiS niszczy Polskę wysokimi podatkami, a pieniądze z podatków marnotrawi

Wysokie podatki są od wielu lat barierą dla rozwoju Polski i przyczyną utrzymywania Polaków w sztucznej biedzie. Obniżka podatków nie dosyć, że zapewniłaby dynamiczny rozwój Polski to i zwiększyłaby wpływy do budżetu, jednocześnie ograniczając sferę biedy. Ta oczywistość jest jednak poza percepcją większości polityków. Na forum parlamentu konsekwentnie o potrzebie obniżki podatków i przerwania marnotrawstwa publicznych pieniędzy mówią posłowie klubu Kukiz.

 

Fot. J. Bodakowski

Paweł Kukiz na Facebooku stwierdził, że byłby „w stanie zrozumieć tak wysokie opodatkowanie pracy Obywateli, gdyby pieniądze z podatków szły na ochronę zdrowia, nasze bezpieczeństwo i pomoc najsłabszym. Ale w sytuacji, gdy Służba Zdrowia się sypie, Policja jest dramatem, a matki z niepełnosprawnymi już blisko miesiąc walczą o 1300 złotych, których rząd „nie może znaleźć”, to krew mnie zalewa”.

Zdaniem Pawła Kukiza pieniądze, których PiS brakuje są marnowane, między innymi, w opinii polityka, „codziennie na konto PiS wpływa 60 tys zł na subwencje (PO ma 50.000zł dziennie), Powiatowe Urzędy Pracy, które są synekurami dla urzędników „połapanych” z POPiS-em to 5 miliardów z naszej kieszeni, gabinety polityczne dla partyjniaków – kolejne kilkanaście milionów. Granty dla szemranych fundacji pod egidą politycznych klanów, horrendalne wynagrodzenia dla prezesów i zarządów spółek skarbu państwa (czyli partyjnych łupów), sponsorowanie partyjnej TVP, itd. – tam są te pieniądze, które POPiS kradnie ludziom od kilkunastu lat”.

Wstrząśnięty rzeczywistością Paweł Kukiz retorycznie się zapytał, „kiedy w końcu Obywatele zdadzą sobie sprawę z tego, że polska polityka to w praktyce nie SŁUŻBA narodowi a wielka międzypartyjna wojna o synekury i ich utrzymanie z narodem w tle ? Kiedy w końcu odejdzie ten duch homo sovieticusa, pańszczyźnianego chłopa, niewolnika, który dał sobie wmówić, że jest u siebie gospodarzem i święcie w to wierzy”.

Temat marnotrawstwa publicznych pieniędzy podjął w swoim wpisie na Facebooku też wicemarszałek sejmu z klubu Kukiz. Jak informuje poseł Stanisław Tyszka, Ministerstwo Pracy odpowiedziało na jego „interpelację w prawie likwidacji urzędów pracy. Ministerstwo nie przewiduje ich likwidacji, bo… zabrania tego Konstytucja oraz umowy międzynarodowe, których wypowiedzenie wpłynęłoby niekorzystnie na wizerunek Polski”.

Jak przypomina Stanisław Tyszka „w ponad 350 urzędach pracy, przy rekordowo niskim bezrobociu, zatrudniona jest armia ponad 22 tys. urzędników, a Ministerstwo twierdzi, że konieczne jest „wzmocnienie kadrowe urzędów”. ❗️Nie otrzymałem odpowiedzi, ile wynoszą całkowite koszty funkcjonowania urzędów pracy. Ministerstwo ograniczyło się do odpowiedzi, że dotacja dla urzędów z Funduszu Pracy to 280 mln zł (wg szacunków rzeczywiste koszty to 4 mld zł). Składam więc ponowną interpelację w tej sprawie i liczę, że tym razem Ministerstwo wykaże się poważniejszym podejściem do tematu. Ta odpowiedź to kolejny dowód na to, że rządzi nami partyjno-urzędniczy beton, i że jak najszybciej trzeba zmienić ten system❗️”.

Popierasz? Udostępnij!

W swej interpelacji do Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w sprawie likwidacji urzędów pracy Stanisław Tyszka przypominał, że „Zgodnie z najnowszymi danymi Eurostatu stopa bezrobocia w Polsce wynosi 4,4% i jest najniższa w najnowszej historii naszego kraju. Liczba bezrobotnych w Polsce została oszacowana na 754 tysięcy. W związku z tym istnienie ponad 350 powiatowych i wojewódzkich urzędów pracy, zatrudniających blisko 23 tys. urzędników (dane Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej za 2016 r.) staje się pozbawione sensu. Urzędy pracy są w powszechnej opinii nieefektywne, a liczne zastrzeżenia do ich działalności zgłaszała w swoich raportach Najwyższa Izba Kontroli. Ich istnienie w obecnej formie przyczynia się jedynie do marnotrawstwa publicznych pieniędzy, a likwidacja urzędów pracy przyniosłaby pozytywny efekt w postaci oszczędności pieniędzy podatników”.

Jan Bodakowski

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Najpopularniejsze

Wszystkie prawa zastrzeżone. Możesz udostępniać treści portalu Lewy.pl w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie treści w części lub całości przez inne redakcje oraz serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Copyright © 2017 Fundacja Edukacja przez Media

Góra