Parada gejów największe święto polskiej lewicy. Przypominamy brunatne sekrety gejów!

Zapewne większość uczestników ostatniej parady gejów w Warszawie uważa się za antyfaszystów i przeciwników nazizmu. Nie zmienia to jednak niewygodnych dla ruchy homoseksualnego faktów o homoseksualnych korzeniach nazizmu. Choć dziś wydaje się to nieprawdopodobne to 18 lat temu, w 2000 roku, temat ten dokładnie opisali lewicowi antyfaszyści w swoim czasopiśmie „Nigdy Więcej” (nr 11 czasopisma zawierał takie artykuły jak: „Homoseksualni skini?” Artura „Cezarego” Krasickiego i „Nazistowscy geje” Nicka Lowlesa i Kate Taylor). Pismo to od dekad lata cenione było przez władze III RP (dziś w opozycji) i organizacje międzynarodowe.

Przed 18 laty temat gejów nie był tematem lewicy, i lewica mogła swobodnie swoich konkurentów oskarżać o bycie gejami. Zresztą przed dojściem gejów z NSDAP do władzy w Niemczech, NSDAP o homoseksualizm oskarżali w swojej prasie niemieccy socjaldemokraci. Dziś jednak homoseksualizm nazistów i homofobia antyfaszystów są tematami tabu.

Warto więc przypomnieć, że według autorów (niedawno wydanej w Polsce przez wydawnictwo Wektory, a przed 18 laty opisywanej na łamach antyfaszystowskiego czasopisma „Nigdy Więcej”), książki „Różowa swastyka. Homoseksualizm w partii nazistowskiej” autorstwa Scotta Livelya i Kevina Abramsa, 75% niemieckich gejów w 1933 roku popierało nazistów (a tylko 2% z nich było przez narodowych socjalistów represjonowane).

Jak można dowiedzieć się z kart „Różowej swastyki” rozsadnikiem rasistowskich i okultystycznych teorii na których fundamencie wyrośl narodowy socjalizm byli homoseksualiści. Jörg Lanz von Liebenfels, usunięty z zakonu cystersów za homoseksualizm, był założycielem okultystycznego Ordo Novi Templi i towarzystwa Thule, organizacji, której członkami byli późniejsi założyciele Niemieckiej Partii Robotniczej DAP, która przekształciła się w Narodowo Socjalistyczną Niemiecką Partie Robotniczą NSDAP.

O wspólnocie idei homoseksualistów niemieckich i nazistów świadczy też to, ze pierwsze niemieckie pismo homoseksualistów „Der Eigene” było pismem rasistowskim, nacjonalistycznym i antysemickim, ilustrowanym fotkami nagich chłopców. Pierwszym najpopularniejszym miejscem spotkań nazistów był monachijski bar dla homoseksualistów.

Według autorów książki „Różowa swastyka” naziści skopiowali swoją symbolikę z organizacji o homoseksualnej tożsamości – salut i pozdrowienie, funkcja Führer, pochodziły z organizacji Wandervogel (organizacji założonej przez homoseksualistów według wzorów skauting), która z czasem weszła w skład Hitlerjugend (organizacji znanej z częstych przypadków relacji homoseksualnych, do której młodzi niemieccy chłopcy musieli przymusowo należeć).

Jak można dowiedzieć się z publikacji „Różowa swastyka” założycielami nazistowskich bojówek SA Die Sturmabteilungen der NSDAP byli homoseksualiści (najsłynniejszym z nich był Ernst Röhm). W 2,5 mil SA całe dowództwo składało się z homoseksualistów, homoseksualizm był nieformalnym warunkiem awansu w tej organizacji.

Jak co roku zrobiłem fotoreportaż z parady gejów. Prócz osób praktykujących szkodliwe dla zdrowia zachowania seksualne wzięli w niej udział zwolennicy integracji z Unią Europejską, działacze partii Razem, Nowoczesnej (którzy zapewniali mnie, że nie idą razem z lewicowymi ekstremistami), Platformy Obywatelskiej, Zielonych, SLD, Pracowniczej Demarkacji, komuniści, trockiści, anarchotrockiści, anarchiści, antyfaszyści i libertarianie, aktywiści Obywateli, KOD, OSA, organizacji feministycznych, i Antify, oraz ateiści i wierni protestanckich ruchów religijnych dla gejów.

Na pikniku gejowskim swoje kramiki otworzyła fundacja Otwarte Klatki, Amnesty International i województwo Mazowieckie. Nie udało mi się dowiedzieć od działaczy lewicy i ”obrońców” praw człowieka „czy kobiety mają prawo do aborcji swoich płodów gdy na podstawie badań genetycznych można podejrzewać, że płody te mogą zostać homoseksualistami?”.

Wielu uczestniku parady gejów odczuwało głęboki dyskomfort z powodu napisu „red is bad” widniejącego na mojej koszulce. Zwolennicy czerwonych wyrażali się o mnie w słowach powszechnie uznanych za obelżywe, domagali się szacunku dla swoich dziadków z Armii Czerwonej. Na moje przekorne pytanie czy gej nie może mieć prawicowych poglądów uczestnicy parady gejów zdecydowanie stwierdzali, że gej musi być lewicowcem. Gdy usiłowałem zadawać pytania manifestantom na rogu Marszałkowskiej i Świętokrzyskiej, przez megafony ogłoszono, że „pan w koszulce red is bed został oficjalnie wykluczony z udziału w marszu”. Choć nie byłem uczestnikiem parady gejów, a tylko usiłowałem porozmawiać z jej uczestnikami, do wielką poczułem się niezwykle doceniony tym, że zostałem oficjalnie wykluczony z parady gejów.

Uczestnicy parady gejów domagali się małżeństw dla gejów, adopcji dzieci przez gejów i przyjmowania imigrantów. Jak mnie poinformowano na placu Bankowym antygejowską pikietę urządziło kilku działaczy Narodowego Odrodzenia Polski. W oczy rzucały się ich kontrowersyjne koszulki (w niedyplomatycznej estetyce neonazistowskiej i faszystowskiej).

Jan Bodakowski

Fot. Jan Bodakowski

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Najpopularniejsze

Wszystkie prawa zastrzeżone. Możesz udostępniać treści portalu Lewy.pl w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie treści w części lub całości przez inne redakcje oraz serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Copyright © 2017 Fundacja Edukacja przez Media

Góra