Grubo: Michalkiewicz kpi z lewicy, rusofobii, UE, a PiS i Kaczyńskiego oskarża o bycie agenturą USA podległą Żydom

Stanisław Michalkiewicz, jeden z bardziej przenikliwych, poczytnych i kontrowersyjnych zarazem publicystów polskich, tym razem zadziałał w 100 proc. pod hasłem „bez cenzury”.

Fot. Facebook Edward Wojciech Jeśmian

W felietonie „Kozy mnożą się jak króliki” opublikowanym w kanadyjskim tygodniku Goniec Stanisław Michalkiewicz wyraził obawę by środowisko „Gazety Wyborczej” i Centrum Badań Nad Uprzedzeniami nie uznały smutku polskich kibiców z przegranej z Senegalem za przejaw rasizmu – bo za oskarżenia „mniej wartościowego narodu tubylczego o rasizmus i ksenofobię” można otrzymać „od Niemców nowe granty – bo dzisiaj pruski jurgielt ma taką elegancką nazwę – no i oczywiście – tytuły profesorów i docentów”.

Stanisławowi Michalkiewiczowi przegrana z Senegalem posłużyła też do wyśmiania rzekomej rusofobii. Zdaniem publicysty „wcale nie jest takie pewne, czy polska reprezentacja przypadkiem tego meczu nie wygrała. Jeśli bowiem wygraną, czy przegraną mierzyć liczbą strzelonych bramek, to nie ulega wątpliwości (…), że w tym meczu dwie bramki strzelili Polacy, a Senegalczycy – tylko jedną. Jeśli zatem mimo takich oczywistych faktów uznano, że Polska ten mecz przegrała, to niepodobna takiego fenomenu wyjaśnić inaczej, jak tajną ingerencją złowrogiego ruskiego czekisty Putina, którego macki – jak się okazuje – sięgają nawet sfer futbolowych. Dodatkowej pikanterii, a zarazem wyjaśnienia dodaje okoliczność, że rozgrywki odbywały się akurat w Moskwie, gdzie FSB i GRU czują się jak ryby w mętnej wodzie”.

Komentując antypolską kampanie Unii Europejskiej, Stanisław Michalkiewicz przewiduje, że będzie ona trwała długo. Zdaniem publicysty dowodzi to, że integracja z Unią Europejską była dla Polski równie korzystna jak wzięcie do za małego mieszkania kozy przez Żyda z dowcipu.

W dowcipie tym Żyd „poskarżył się on rabinowi na dotkliwą ciasnotę w domu, na co rabin poradził mu, by sprowadził tam jeszcze kozę. Po kilku dniach zrozpaczony Żyd przyszedł do rabina lamentując, że w domu zrobiło się teraz prawdziwe piekło. Rabin pozwolił mu więc wyrzucić kozę. Po kilku dniach na pytanie rabina, jak mu się teraz żyje, uradowany Żyd odparł, że teraz, to on ma prawdziwy pałac!”.

Jednak zdaniem Stanisława Michalkiewicza Polacy są „w sytuacji znacznie gorszej, bo nie tylko nie możemy wyrzucić kozy, ale w dodatku zaczyna ona sztorcować wszystkich domowników, a na domiar złego, tylko patrzeć, jak po amerykańskiej ustawie nr 447 JUST, zwali nam się na głowę całe stado kóz”.

W swym felietonie Stanisław Michalkiewicz zasugerował też, że USA wycofa z życia publicznego Jarosława Kaczyńskiego bo USA „żadne listki figowe nie będą potrzebne do zasłaniania figi”, i na żądanie USA podległego Żydom „premier Mateusz Morawiecki zrobi to, co będzie trzeba, a nawet jeszcze lepiej. Toteż nic dziwnego, że rządowa telewizja, z której Naczelnik Państwa niepostrzeżenie zniknął, bez opamiętania lansuje właśnie pana premiera Morawieckiego, jako Ojca Narodu”.

W felietonie „Tour d’horizon” opublikowanym na łamach tygodnika „Polska Niepodległa” Stanisław Michalkiewicz przypomniał o antypolskiej działalności prezydenta USA Trump, który kadził Polakom a potem „podpisał ustawę nr 447 JUST, w myśl której USA przyjęły na siebie obowiązek dopilnowania, by Polska zrealizowała żydowskie roszczenia majątkowe co do grosza. Słowem – dopilnowania, by Polska pozwoliła się Żydom obrabować. Takie rzeczy można ewentualnie robić państwu wrogiemu, tymczasem USA są Naszym Najważniejszym Sojusznikiem w ramach NATO i w ogóle”.

W opinii Stanisława Michalkiewicza Polska jest terenem rywalizacji Niemiec z USA. Kiedy USA poparło powstanie Międzymorza, niemiecka agentura w Polsce przystąpiła „do eskalacji politycznej wojny z ekspozyturą Stronnictwa Amerykańsko-Żydowskiego, ale nawet do dekompozycji tego obozu wskutek felonii, jakiej w stosunku do swego wynalazcy dopuścił się prezydent Andrzej Duda. W tej sytuacji Stronnictwo Amerykańsko-Żydowskie, zmuszone do milczenia w obliczu faktów dokonanych w postaci ustawy nr 447 JUST, zaczyna uginać się pod naporem Stronnictwa Pruskiego, które zmobilizowało nie tylko niezwykle liczne formacje folksdojczów, tworzące najtwardsze jądra rozmaitych „obrońców demokracji”, rozmaitych „obywateli” i „obrońców sprawiedliwości”, ale również – masy pożytecznych idiotów, od co najmniej 30 lat wodzonych za nos przez żydokomunę”.

W opinii Stanisława Michalkiewicza żydokomuna „w coraz większym stopniu przejmuje w naszym nieszczęśliwym kraju rząd dusz z drętwiejących rąk katolickiego duchowieństwa, miotającego się między kolaboracją z Żydami w ramach „judeochrześcijańastwa”, a rozmaitymi socjotechnikami. Te socjotechniki pozornie przynoszą znakomite rezultaty, bo na przykład „młodzież” tańcuje w Lednicy – ale na ile jest to autentyczne, a na ile wynika z chwytania każdej okazji do imprezowania – na to wskazuje rosnąca liczba młodocianych uczestników „Parad Równości” pod patronatem żydowskiej gazety dla Polaków pod redakcją pana red. Adama Michnika i jego kolaboranta w osobie pana red. Jarosława Kurskiego”.

Czytając opinie Stanisława Michalkiewicza Polakom pozostaje nic innego jak popełnić samobójstwo w obliczu totalnej zagłady Polski albo mieć nadzieje, że Stanisław Michalkiewicz myli się i sieje panikę.

Jan Bodakowski

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Najpopularniejsze

Wszystkie prawa zastrzeżone. Możesz udostępniać treści portalu Lewy.pl w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie treści w części lub całości przez inne redakcje oraz serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Copyright © 2017 Fundacja Edukacja przez Media

Góra