Fundacja Viva! zniechęca do przemysłowego dojenia rozmarzonych krów

Byłoby tylko śmiesznie, gdyby nie fakt, że Fundacja Viva! czy Otwarte Klatki to eksperci posła wege Czabańskiego z PiS, spiritus movens zmian prawnych zakazujących różnych hodowli, kolców na gołębie, zwierząt tresowanych w cyrkach (ale już tresury psów czy woltyżerki konnej nie…) itd.

Fot. za Pixabay.com

Tym razem, po licznych bojach o los kur (ideał: szczęśliwa kura… i likwidacja jaj „trójek”), przeciwko futrom, animalsi idą krok dalej. Twierdzą, że krowy „Rozumieją związki przyczynowo-skutkowe, zawiązuję wieloletnie przyjaźnie i potrafią martwić się o przyszłość”. Ich dojenie (krów, nie animalsów…) to zabór mleka, które miało trafić dla cielaczków.

Akcja Fundacji Viva! polega na rozwieszeniu plakatów w całej stolicy przestrzegających przed jogurtami, serkami i maślankami… Plakatowy nalot potrwa do końca lipca.

„Prawdziwa cena mleka” podobno jest za wysoka. Wiedzą coś o cenach ludzie z Fundacji Vivy!, która na koncie co roku przytula grube miliony złotych.

Daria Wielbarska

 

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Najpopularniejsze

Wszystkie prawa zastrzeżone. Możesz udostępniać treści portalu Lewy.pl w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie treści w części lub całości przez inne redakcje oraz serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Copyright © 2017 Fundacja Edukacja przez Media

Góra