Znana scenarzystka i pisarka o MeToo: Akcja #metoo czasem doprowadzona jest do absurdu

MeToo to akcja mająca zwrócić uwagę na problem molestowania.

Na ten temat postanowiła wypowiedzieć się scenarzystka i pisarka – Ilona Łepkowska. Stwierdziła, że niektóre przypadki opisywane przez kobiety nie powinny być nazywane molestowaniem.

Czytałam takie wpisy w internecie, gdzie kobiety opisywały sytuacje, które wcale nie były jakoś straszliwie dolegliwe. Zależy, gdzie kto ma tę granicę upokorzenia i bólu prywatnego. Ja osobiście byłabym dużo bardziej upokorzona tym, że mąż mnie zdradza, niż tym, że kolega powiedział mi, że mam ładne cycki. Są w życiu dużo gorsze rzeczy niż to, że ktoś mnie poklepie po tyłku.

– powiedziała Łepkowska w jednym z wywiadów.

Dodała, że nie akceptuje gwałtów, lecz jej zdaniem niekiedy akcja #metoo doprowadzona jest do absurdu.

Znam trochę to środowisko i wiem, że bywa różnie. Czasem jest to metoda załatwienia sobie roli, całkowicie akceptowana przez ludzi z tego środowiska. Medal ma dwie strony!

– zaznaczyła.

Ma rację?

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Najpopularniejsze

Wszystkie prawa zastrzeżone. Możesz udostępniać treści portalu Lewy.pl w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie treści w części lub całości przez inne redakcje oraz serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Copyright © 2017 Fundacja Edukacja przez Media

Góra