Wałęsa opowiada o wspólnym locie z Dudą na pogrzeb: „Za mnie mówiła koszulka. Spojrzał na mnie i miał odpowiedź: Konstytucja!”

Dziennikarz Wirtualnej Polski Sebastian Łupak spytał Lecha Wałęsę, czy zaskoczyło go, że po tylu latach poznają go w USA?

– Cieszę się, ze u schyłku życia jestem zauważany. Cieszę się ze sposobu zachowania państwa Clintonów, Baracka Obamy czy Angeli Merkel

– No bo Duda chciałby w USA istnieć, a tam go nikt nie zna. Próbował się z kimś poznać, być aktywny, ale tak się nie da. Jak Obama przechodził obok, to Duda szybko z ręką do niego. A Obama: „no,no, ja idę do Wałęsy”. Więc trochę mi go szkoda, bo to jednak prezydent Polski, jednak naród go wybrał. Przecież ja bym mu pomógł, mógłbym go z tymi ludźmi zapoznać, zrobić mu dobrą prasę. Ale przecież nie będę się mu narzucał

– przekonywał.

 

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Najpopularniejsze

Wszystkie prawa zastrzeżone. Możesz udostępniać treści portalu Lewy.pl w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie treści w części lub całości przez inne redakcje oraz serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Copyright © 2017 Fundacja Edukacja przez Media

Góra